środa, 17 września 2014
Siergiej Aleksaszenko były zastępca prezesa Banku Rosji
twierdzi że spadek ceny ropy o 10 dol. za baryłkę obniża
dochody rosyjskiego budżetu o 700 mld rubli czyli o 5 proc. -
taki spadek spowodowałby też obniżenie tempa
wzrostu PKB o 3-4 punkty procentowe -
ponieważ od ubiegłego roku rosyjska gospodarka jest
w stagnacji taki spadek cen ropy wepchnąłby Rosję
w głęboką recesję i prowadziłby do deficytu w bilansie płatniczym -
w końcu 2008 roku cena za baryłkę spadła
- na skutek światowej recesji - do 38 dol.
co spowodowało spadek PKB w Rosji w 2009 roku
o 7,8 proc. i zmniejszenie się rezerw walutowych o 200 mld dol. -
ceny ropy szybko poszły znowu w górę ale Rosja z tamtego
incydentu nie wyciągnęła żadnych wniosków
eksport ropy jest opodatkowany - podatek wynosi 52,55 dol. od baryłki
część petrodochodów jest odkładana na dwa fundusze majątkowe
na kontach Narodowego Funduszu Dobrobytu który ma wspierać
system emerytalny jest obecnie 86,46 mld dol.
zaś na Funduszu Rezerwowym który służy do finansowania
ewentualnego deficytu budżetowego 86,63 mld dol.
środki Narodowego Funduszu Dobrobytu są mniejsze niż aktywa w OFE
zanim polski rząd zabrał ich część - były minister finansów Rosji
Aleksiej Kudrin twierdzi że jeśli cena za baryłkę ropy spadnie do 80 dol.
Fundusz Rezerwowy wyczerpie się w ciągu dwóch lat
obserwatorfinansowy.pl