wtorek, 16 września 2014
a nowy 2015 rok w ogóle rozpocznie się jak marzenie - od 11 dni wolnych -
to jednak akurat nie podoba się wszystkim poddanym Kremla
spora część ich wolałaby mieć takie wakacje w maju
bo wtedy pogoda z reguły zachęca już do kopania grządek i innych zajęć
na podmiejskich działkach dzięki którym przeciętni Rosjanie
- odcięci przez wprowadzone przez władze embargo
od importowanych warzyw i owoców -
będą mogli coś tam sobie wyhodować sami
ale początek maja to nie czas na pielęgnowanie grządek
lecz gorących uczuć patriotycznych -
wolne więc będzie ale nie ciurkiem tylko z przerwą
najpierw od 1 do 4 a potem od 9 (Dzień Zwycięstwa
z defiladą na placu Czerwonym) do 11 maja
w toczącej się od lat gorącej dyskusji o wyższości świąt majowych
nad noworocznymi obrońcy kopania działek argumentują
że przeciętny Rosjanin zimą nie ma co robić po kilku dniach
bumelowania i picia dostaje fioła z nudów jeśli nie białej gorączki
gwałtownie wzrasta liczba zabójstw zwanych "domowymi"
czyli uduszeń żon - zatłuczeń młotkiem mężów - zakłuć
kuchennymi nożami konkubin i konkubentów -
cóż w tym czasie nie bardzo można wyładowywać
emocje na obcych sięga się więc po tych którzy są pod ręką
wyborcza.pl