wtorek, 16 września 2014


o tym jak społeczeństwo rosyjskie reaguje na wydarzenia na Ukrainie
pisze dziś w dzienniku "Wiedomosti" socjolog
Aleksiej Lewinson z Ośrodka Jurija Lewady
opierając się na wynikach sondaży dowodzi że większość Rosjan
nie przyjmuje wydarzeń w sąsiednim kraju za realne
a bardziej jak telewizyjny serial -
obywatele uważają że ani oni sami ani kierownictwo Rosji
ani sam kraj nie ponosi odpowiedzialności za krwawy konflikt
w tym co pisze Lewinson jest jednak i optymistyczna nowość -
coraz mniej ankietowanych jest gotowych poprzeć
wprowadzenie jednostek armii Rosji na Ukrainę
jeśli w marcu przeciw inwazji było tylko 17 proc.
ankietowanych a w czerwcu - 29 proc.
to dziś jest ich już 43 proc - a za posłaniem żołnierzy
za granicę opowiada się mniej bo 41 proc. Rosjan

wyborcza.pl